O zamrożeniu
Szukałam czegoś, co pomoże mi nie zgubić tego, co poukładałam w sobie przez ostatni rok. Najbardziej został ze mną rozdział trzeci, o zamrożeniu. Moja babcia przeszła wywózkę i nigdy o tym nie mówiła, i dopiero przy tym obrazie rzeki skutej lodem zrozumiałam, dlaczego u nas w domu nie było przytulania. Płakałam, kiedy czytałam, że dziecko siedzi w ogrodzie ubrane za ciepło, bo nikt mu nie powiedział, że zima się skończyła. Robię teraz te pięć gestów dla ciała, najczęściej dłoń na sercu. Idzie mi powoli i chyba tak ma być.









