Bajka o Marcie i Ziarnie, które wiedziało, kiedy

|Barbara Jaworska-Kostrzewska
Bajka o Marcie i Ziarnie, które wiedziało, kiedy

Bajka o cierpliwości, która zamienia czekanie w dar.

💛 Mądrość Serca – 12 terapeutycznych bajek

Bajka 8 z 12 — dla dzieci (5–10 lat) i rodziców.

🌿 Bajka o Marcie i Ziarnie, które wiedziało, kiedy

Marta miała sześć lat i bardzo niecierpliwe serce.

Kiedy chciała czekolady — chciała jej teraz. Kiedy chciała iść na spacer — chciała wychodzić natychmiast. Kiedy pytała, kiedy przyjedzie babcia — nie rozumiała, co znaczy „za tydzień”.

— Za tydzień to za długo — mówiła.

Mama się uśmiechała. Tata wzruszał ramionami. A Marta siedziała na parapecie i patrzyła na podwórko, jakby samo patrzenie mogło przyspieszyć świat. Jednak świat szedł swoim tempem — spokojnie, bez pośpiechu, jakby w ogóle nie wiedział, że Marta czeka.

Pewnego marcowego dnia tata przyniósł do domu małą doniczkę z ziemią i jedno nasionko.

— Co to? — spytała Marta.

— Słonecznik — powiedział tata. — Ale nie teraz. Dopiero za jakiś czas.

Marta wzięła nasionko i obejrzała je z każdej strony. Małe. Twarde. Szare. Zupełnie nie wyglądało jak słonecznik.

— Kiedy wyrośnie? — spytała.

— Kiedy będzie gotowe.

— A kiedy będzie gotowe?

— Kiedy będzie gotowe — powtórzył tata spokojnie.

Marta zasadziła nasionko i podlała je dokładnie. Potem usiadła i patrzyła na ziemię.

Nic się nie działo.


🌿 Rozmowa z ziemią

Następnego ranka Marta podbiegła do doniczki pierwsza rzecz po wstaniu. Ziemia była ciemna i wilgotna. Nic nie wyrastało.

— Dlaczego nic nie ma? — spytała.

— Bo rośnie w środku — powiedział tata. — Tego nie widać.

— Jak to rośnie, skoro nie widać?

— Tak samo jak ty rośniesz przez sen.

Marta zmrużyła oczy. Tego nie rozumiała. Jednak podlała doniczkę jeszcze raz — bo nie wiedziała co innego zrobić.

Minął dzień. Potem drugi. Potem trzeci. Każdego ranka Marta zaglądała do doniczki. Każdego ranka — to samo. Ciemna ziemia. Cisza.

Czwartego dnia usiadła przy doniczce i szepnęła do ziemi:

— Hej. Jesteś tam?

Ziemia milczała.

— Słyszysz mnie? Możesz trochę szybciej?

I wtedy — nie wiadomo skąd — usłyszała coś. Nie głos, ale jakby myśl, która pojawiła się w głowie sama.

Jestem. Tylko że mój czas jest inny niż twój.

Marta wyprostowała się.

— Mój czas jest inny niż twój — powtórzyła cicho. Jakby to zdanie miało jakiś smak — nowy, trochę gorzki, ale uczciwy.


🌿 Co się dzieje pod ziemią

Tej nocy Marta miała dziwny sen. Śniło jej się, że jest mała jak nasionko i leży w ciemnej, ciepłej ziemi.

Było cicho. Miękko. Ciemno, ale nie straszno.

I powoli, bardzo powoli — czuła, jak coś w niej się porusza. Jakby ktoś delikatnie otwierał drzwi od środka. Jakby coś, co do tej pory spało, zaczynało się budzić — nie dlatego że ktoś je obudził, lecz dlatego że samo było gotowe.

Wyciągnęła rączkę — i rączka zamieniła się w kiełek. Cienki, zielony, śmiały.

Ruszyła w górę — ku światłu, którego jeszcze nie widziała, ale które czuła. Ciepłe. Złote. Czekające.

Kiedy się obudziła, przez chwilę leżała nieruchomo i patrzyła w sufit.

Czegoś się dowiedziała. Nie wiedziała dokładnie czego. Ale coś w niej było inaczej.


🌿 Siódmego dnia

Siódmego dnia rano Marta weszła do kuchni powoli. Prawie się bała podejść do doniczki.

Ale podeszła.

I zobaczyła.

Mały, cienki, zielony kiełek — dokładnie taki jak w śnie — wyglądał z ziemi. Nieśmiały. Zagięty trochę w bok, jakby dopiero orientował się w świecie.

Marta przykucnęła i patrzyła na niego bardzo długo.

— Jesteś — szepnęła.

Kiełek nic nie odpowiedział. Ale stał. Naprawdę stał.

Przyszedł tata i stanął obok. Przez chwilę oboje patrzyli w milczeniu.

— No proszę — powiedział w końcu cicho. — Wiedział, kiedy.

Marta odwróciła się do taty.

— Tato. On przez te siedem dni rósł w środku, prawda?

— Prawda.

— I nie było po czym poznać. Ale on wiedział.

— Wiedział.

Marta wróciła wzrokiem do kiełka.

— Ja też tak chcę — powiedziała po chwili. — Rosnąć w środku, nawet jak nie widać.

Tata przykucnął obok niej i nic nie mówił. Tylko był. I to wystarczyło.

A kiełek stał w cieple słońca, które właśnie wpadło przez okno — i rósł dalej. Powoli. Spokojnie. Dokładnie wtedy, kiedy był gotowy.


🌿 Chwila rozmowy z dzieckiem

Po przeczytaniu bajki możesz usiąść razem z dzieckiem i porozmawiać. Nie spiesz się — pozwól, żeby odpowiedzi przychodziły we własnym tempie.

Zapytaj cicho, kiedy jesteście razem wieczorem: „Czy jest coś, na co teraz czekasz?” Posłuchaj uważnie. Cokolwiek powie — nie spiesz się z rozwiązaniami. Powiedz mu tylko: „Wiesz, kiełek też nie wiedział, kiedy wyrośnie. Ale rósł w środku cały czas — tylko cicho. Ty też tak rośniesz.”

Czasem samo towarzyszenie w czekaniu uczy więcej niż każda odpowiedź.


🌸 Inne bajki z serii Mądrość Serca


Wewnątrz na Zewnątrz


Treści na tym blogu wynikają z mojego własnego doświadczenia życia i spotkania z drugim człowiekiem. Mają charakter wyłącznie inspiracyjny — nie zastępują terapii, diagnozy ani konsultacji ze specjalistą zdrowia psychicznego lub lekarzem.
© wszelkie prawa zastrzeżone. Cytowanie tylko z podaniem autorki i źródła.

Inne artykuły

Kiedy dziecko czuje więcej, niż umie powiedzieć

Kiedy dziecko czuje więcej, niż umie powiedzieć

„Bajka o Iskierce, Strumyku i Magicznym Prawie Przyciągania”

„Bajka o Iskierce, Strumyku i Magicznym Prawie Przyciągania”

Bajka o Piotrku i własnym świetle — Światło w Środku, bajka 12 z 12

Bajka o Piotrku i własnym świetle — Światło w Środku, bajka 12 z 12

Weź swój czas dla siebie

Chcesz pójść głębiej?

Odkryj zeszyty ćwiczeń i materiały, które pomogą Ci w pracy z sobą – krok po kroku, we własnym tempie.

Zobacz sklep