Co steruje moim życiem.

|Barbara Jaworska-Kostrzewska
Delikatna akwarela: kobieta z zamkniętymi oczami i dłonią przy sercu, wokół niej płyną miękkie smugi światła.

Przez długi czas nie zdawałam sobie sprawy, że wiele we mnie dzieje się bez mojej zgody. Że większość z nas nosi w sobie pewne mechanizmy — takie, które wykształciły się wtedy, kiedy nie podejmowaliśmy jeszcze żadnej świadomej decyzji.

Jako dzieci wyciągaliśmy pierwsze wnioski o tym, jak wygląda świat i na czym polega życie. Przez powtarzające się doświadczenia wszystko to zapisało się w naszej podświadomości — jako to, w co uwierzyliśmy i co uznaliśmy za prawdę. I te właśnie przekonania po cichu kierują naszym życiem.

Długo nie umiałam tego zobaczyć u siebie.

Nieraz uznawałam, że coś jest dla mnie naprawdę ważne i dobre, i czułam w sobie chęć, żeby się za to zabrać. A potem, w którejś chwili, przychodził opór. Odkładałam dane zadanie na później, aż w końcu odsuwałam je całkiem na bok. I nie robiłam tego, na czym tak bardzo mi zależało.

Zaczęłam się przyglądać: co właściwie kierowało moim myśleniem?

Miałam marzenie, które długo nosiłam w sercu. Chciałam je zrealizować tak bardzo, że nie mogłam spać po nocach — wyobrażałam sobie, że już w nim jestem. Układałam plan, krok po kroku, a kolejnym krokiem miała być realizacja.

I wtedy, kiedy wszystko było już gotowe, nagle zaczynały dziać się rzeczy, którymi „koniecznie” musiałam zająć się od razu. Wszystko znów przeciągało się w czasie. Aż przychodziła chwila, w której naprawdę mogłam ruszyć — i razem z nią pojawiało się dziwne uczucie. Strach. Lęk.

Odkryłam w sobie jakąś drugą część mnie. Taką, która odciągała mnie od moich marzeń i podsuwała inne, „pilniejsze” sprawy, którymi trzeba było zająć się natychmiast.

Słyszałam w sobie ciche zdania:
po co ci to znowu.
nie dasz rady.
zwariowałaś.
wyśmieją cię.

Ta druga część bywała silniejsza. Częściej wygrywała — i moje marzenie znów schodziło na dalszy plan. Do czasu, aż znowu sobie o nim przypominałam i powtarzałam ten sam schemat. Trwało to dopóty, dopóki nie zrozumiałam, że sterują mną powtarzane schematy i mechanizmy obronne. A pod nimi kryło się jedno przekonanie:

„nie mam prawa być szczęśliwa”.

W świecie, w którym dorastałam, wykształciło się we mnie przekonanie, że inni ludzie mogą być szczęśliwi — a ja nie. Że szczęście jest dla kogoś, ale nie dla mnie.

Szczęście długo kojarzyło mi się z karą. Bo tak zdarzało się wiele razy, a moja podświadomość zapisała to sobie jako cichy wniosek.

W wielu domach powtarza się to samo — kłótnie o pieniądze i zdanie, że „pieniądze w rodzinie to tylko kłopoty”. Tak było i u mnie. Gdzieś w środku zapisałam sobie wtedy jeszcze jedno: „nie wolno mi być szczęśliwa”.

Jako dziecko, kiedy chciałam poczuć radość, nieraz spotykałam się z odrzuceniem, z tym, że nikt mnie nie słuchał, czasem z wyśmianiem.

Już jako dorosła zauważyłam, że wraca ten sam schemat. Kiedy dzieliłam się z najbliższymi swoim sukcesem i chciałam go z kimś celebrować, często dostawałam sygnał, że to nikogo nie interesuje. Że druga osoba nie słucha, szybko zmienia temat — a ja zostaję z tym sama, w gorszym stanie niż przedtem.

Dziś, kiedy znów słyszę w sobie to „po co ci to”, staram się nie uciszać tego głosu na siłę. Zatrzymuję się i pytam łagodnie: czyj to właściwie głos? Skąd się we mnie wziął?

I coraz częściej odpowiadam sobie po cichu — że mam prawo. Prawo, żeby chcieć. Prawo, żeby się cieszyć. Prawo, żeby samodzielnie decydować o sobie. Prawo, żeby moje życie było moje — dobre, wartościowe, spełnione.

Nie zmieniłam tego z dnia na dzień. Zmieniam to powoli. Za każdym razem, kiedy zamiast odsunąć marzenie na bok, zostaję przy nim o jedną chwilę dłużej.

Wewnątrz na zewnątrz.

Inne artykuły

Otulić w sobie to, co małe — o cichych cząstkach i wewnętrznym dziecku

Otulić w sobie to, co małe — o cichych cząstkach i wewnętrznym dziecku

Odpoczynek, na który nie musiałam zasłużyć

Odpoczynek, na który nie musiałam zasłużyć

Jak mówię do siebie, kiedy nikt nie słyszy

Jak mówię do siebie, kiedy nikt nie słyszy

Weź swój czas dla siebie

Chcesz pójść głębiej?

Odkryj zeszyty ćwiczeń i materiały, które pomogą Ci w pracy z sobą – krok po kroku, we własnym tempie.

Zobacz sklep