Kiedy dziecko w nas wciąż czeka… o ranach z dzieciństwa i powrocie do siebie

|Barbara Jaworska-Kostrzewska
Kiedy dziecko w nas wciąż czeka… o ranach z dzieciństwa i powrocie do siebie

Wiele dorosłych osób nosi w sobie nieopowiedzianą historię.
Nie tę, którą zna umysł, ale tę, którą pamięta ciało.
Historię z dzieciństwa, gdzie zabrakło czegoś, co dla dziecka jest jak tlen:
bliskości, czułości, obecności, bezpiecznej miłości.

Niektóre dzieci były niewidzialne.
Nie pytano ich, co czują.
Nie słuchano, gdy coś mówiły.
Nie było czasu, by je przytulić, pobyć z nimi, spojrzeć z uwagą.
Bywało, że były wychowywane „w dobrym domu”, wśród ludzi, ale czuły się zupełnie samotne.

Rana braku i głodu miłości

Rana, która powstaje w takich warunkach, nie znika z wiekiem.
Z czasem zmienia kształt, formę, ale wciąż mówi tym samym głosem:
👉 „Czy jestem wystarczająca?”
👉 „Czy ktoś mnie naprawdę zobaczy?”
👉 „Czy mogę być kochana taka, jaka jestem?”

Człowiek, który nosi tę ranę, często:

  • zbyt dużo daje, by zasłużyć na uwagę,
  • przyciąga osoby emocjonalnie niedostępne,
  • boi się mówić o swoich potrzebach,
  • nie ufa, że zasługuje na miłość bez warunków,
  • czuje się „drugi”, „mniej ważny”, „niewidziany”.

Historia, która mówi za wielu

W jednej z ostatnich sesji rozwojowych wybrzmiała poruszająca opowieść.
Kobieta, która w dzieciństwie marzyła o niedzieli spędzonej z rodziną.
Czekała z nadzieją, że może tym razem mama poczyta bajkę, że tata ją zauważy.
Ale rodzice mieli swoje rany — niewyrażone, nieukojone —
i nie potrafili dać tego, czego sami nigdy nie dostali.

Dziewczynka nauczyła się więc, że musi „zasłużyć”.
Że musi dawać, starać się, być grzeczna, opiekuńcza, pomocna.
Zamiast czułości — rolę dorosłego.
Zamiast wsparcia — samotność.
Zamiast obecności — nieustanne udowadnianie własnej wartości.

W dorosłym życiu powtarzała ten schemat.
W związkach, w pracy, w rodzinie.
Zawsze robiła więcej dla innych.
Nigdy nie była „tą pierwszą”.

W pewnym momencie przyszło przebudzenie.

Otulenie – powrót po siebie

Otulenie tej rany zaczyna się od uznania prawdy:
To było za dużo. To było zbyt wcześnie. To bolało.

Nie po to, by obwiniać,
ale po to, by przestać dźwigać cudzy ciężar.

W pracy nad sobą kluczowe są 3 kroki:

1. Spotkanie z wewnętrznym dzieckiem

Nie chodzi o analizę.
Chodzi o uczucie – o to, by zbliżyć się do tej części siebie,
która wciąż czeka.
Na uwagę.

Na troskę.

Na słowo: „Już jesteś bezpieczna.”

Można to zrobić przez:

  • medytację prowadzoną,
  • pisanie listów do siebie jako dziecka,
  • wewnętrzny dialog: „Co dziś chciałabyś usłyszeć?”
  • rytuał opieki – np. kąpiel z intencją, tulenie, ciepły koc.

2. Rozpoznanie schematów i odejście od nich

To moment, gdy zaczynamy widzieć, że:

  • nie musimy już spełniać cudzych oczekiwań,
  • możemy stawiać granice bez poczucia winy,
  • mamy prawo być kochani bez dawania więcej niż inni.

To czas odklejenia się od roli „tej silnej”, „tej dobrej”, „tej, która da radę”.

Jeśli czujesz, że ten schemat sięga głębiej niż Twoje własne dzieciństwo — że niesiesz coś po swoim rodzie, po linii matki i po linii ojca — przygotowałam dla Ciebie osobisty raport refleksyjny Co Nosisz Po Swoim Rodzie, który pomaga delikatnie nazwać i otulić to, co przekazywane było z pokolenia na pokolenie.

3. Budowanie wewnętrznej obecności – stać się tym, kogo zabrakło

Tu nie chodzi o to, by świat się zmienił.
Chodzi o to, byśmy my zmienili relację ze sobą.

Zamiast mówić sobie: „Musisz jeszcze…”,
zaczynamy mówić:
👉 „Jestem przy Tobie. Już nie musisz się starać. Już możesz być.”

Świadoma obecność

Po takim spotkaniu warto zadać sobie pytanie:

  • Gdzie dziś jestem dla siebie?
  • Co dziś potrzebuje moja mała dziewczynka lub chłopiec?
  • Jak mogę okazać sobie troskę, której kiedyś nie dostałam/em?

Bo choć nie mamy wpływu na przeszłość,
to dziś możemy dać sobie to, czego wtedy zabrakło.

Więcej możesz poczytać na moim Blogu, kliknij tutaj-

Wewnątrz na Zewnątrz

Ten tekst ma charakter osobisty i edukacyjny — to moje przemyślenia i zaproszenia, nie porada medyczna ani psychoterapia, i ich nie zastępuje. Jeśli przeżywasz trudny czas, który Cię przerasta, warto otoczyć się wsparciem bliskiej osoby lub specjalisty.

Inne artykuły

Otulić w sobie to, co małe — o cichych cząstkach i wewnętrznym dziecku

Otulić w sobie to, co małe — o cichych cząstkach i wewnętrznym dziecku

Odpoczynek, na który nie musiałam zasłużyć

Odpoczynek, na który nie musiałam zasłużyć

Jak mówię do siebie, kiedy nikt nie słyszy

Jak mówię do siebie, kiedy nikt nie słyszy

Weź swój czas dla siebie

Chcesz pójść głębiej?

Odkryj zeszyty ćwiczeń i materiały, które pomogą Ci w pracy z sobą – krok po kroku, we własnym tempie.

Zobacz sklep