Moja własna droga do Miłości

|Barbara Jaworska-Kostrzewska
Moja własna droga do Miłości

Moja własna droga do miłości

Moje serce zawołało tęsknotą do siebie –
miłością zagubioną w swojej własnej podróży,
słyszaną gdzieś w oddali, jak echo dawnych pragnień.

Patrzyłam na miłość,
ale nie mogłam dobić się do wnętrza serca,
które było zamknięte bólem,
przepełnione tęsknotą za tym, co nie mogło się narodzić –
za płodem życia, za początkiem, który nie przyszedł,
za światłem, które zgasło, nim zdołało rozbłysnąć.

Tam, w tej ciszy,
zrodziła się pustka i święta żałoba,
miłość, której nie było dane ujrzeć światła,
pozostała we mnie jak niebo bez gwiazd,
czekające, aż znowu odważę się spojrzeć w górę.

Miłość szła inną drogą –
ciągle dla innych, nigdy dla mnie.
Inni wołali, krzyczeli,
a ja traktowałam ją jak pożyczoną,
jak głos mniej ważny od cudzych głosów.
Mój delikatny szept nie mógł się równać z ich głośnym wołaniem.
Za głośno, za nieprawdziwie.

Serce tęskniło, ciało bolało.
Nie znało swojej własnej drogi, wędrowało w ciemności.
Kiedyś pękło –
kawałki zostały porozrzucane w historiach i korzeniach.
Droga zarosła, brakowało odwagi.
Za trudno, za wiele mroku.

Ale dopóki serce bije – jest nadzieja.
Dopóki jest nadzieja – jest życie.
Dopóki trwa życie – jest sens.
A sensem jest odkrycie własnej drogi:
drogi miłości, miłości do siebie.

Pozbierać swoje kawałki,
przytulić je, ukochać to serce,
które wędrowało przez wieki
w podróży pełnej doświadczeń, bólu i echa przeszłości.

Zrozumiałam, że ta miłość,
nadal żyje – w oddechu, w łzie, w świetle poranka.
Nie odeszła. Przemieniła się.
Została we mnie jako cicha siła,
która uczy, że nic, co prawdziwe, nie ginie.

Jestem. Po prostu jestem.
Jestem z Tobą.
Ja Jestem – i to wystarczy.
Łączę się w jedną całość.

Kim jestem?
Jestem dwiema połówkami, które wreszcie się spotkały –
już nie szukam na zewnątrz,
odnajduję siebie wewnątrz.
Nie z pychą, nie z egoizmem,
ale z pokorą i wdzięcznością za życie.
Z szacunkiem i godnością wobec siebie i świata.
Otulona w miłości własnej,
która nie oddziela od świata, lecz go obejmuje.

I w tej ciszy słyszę szept:
miłość nigdy nie odeszła.
Ona po prostu czekała, aż wrócę do siebie.

Wewnątrz na Zewnątrz

Inne artykuły

Otulić w sobie to, co małe — o cichych cząstkach i wewnętrznym dziecku

Otulić w sobie to, co małe — o cichych cząstkach i wewnętrznym dziecku

Odpoczynek, na który nie musiałam zasłużyć

Odpoczynek, na który nie musiałam zasłużyć

Jak mówię do siebie, kiedy nikt nie słyszy

Jak mówię do siebie, kiedy nikt nie słyszy

Weź swój czas dla siebie

Chcesz pójść głębiej?

Odkryj zeszyty ćwiczeń i materiały, które pomogą Ci w pracy z sobą – krok po kroku, we własnym tempie.

Zobacz sklep