Część I — Dotknięcie ciszy · Dzień 2
Obecność nie jest techniką. To powrót do siebie.
Czasem wystarczy chwila. Tylko chwila — żeby poczuć, że jesteś.
Nie to, co było wczoraj. Nie to, co przyjdzie jutro. Właśnie to — ten oddech, to krzeseło, to światło na ścianie.
Obecność nie wymaga wysiłku. Ona jest — zawsze tam, gdzie Ty.
Żyjemy w świecie, który uczy nas, żeby być wszędzie — tylko nie tutaj. W myślach: planujemy, martwimy się, rozpamiętujemy. W ciele: napięcie, pośpiech, czuwanie.
A tymczasem życie dzieje się właśnie w tej chwili. Nie w tej następnej. W tej.
Obecność to powrót do siebie. Cichy, prosty, możliwy w każdej chwili.
Może dziś nie potrzebujesz nic naprawiać. Może wystarczy usiąść. Poczuć oddech w klatce piersiowej. Usłyszeć ciszę między słowami. Pozwolić, żeby ta chwila — po prostu była.
Wiersz
Zatrzymać się.
Popatrzeć na motyle.
Oddychać.
Nie zdążyć. Nie musieć.
Usłyszeć, że ten rumianek jest dla mnie.
— BJK, z tomiku Poezja Symfonii Duszy
Rytuał dnia: Powrót do tej jednej chwili
- Zaparz herbatę z uwagą. Patrz, jak para wznosi się delikatnie.
- Trzymaj ciepły kubek w dłoniach. Poczuć jego ciężar — to też jesteś Ty.
- Trzy łyki w ciszy. Bez telefonu. Bez myśli o jutrze.
- Powiedz w środku: jestem tutaj. To wystarczy.
Kotwica w ciele
Zanim zaśniesz, zapytaj siebie:
- Co dziś poczułam w tej jednej chwili?
- Gdzie moje ciało było — kiedy moje myśli błądziły?
- Co zauważyłam, kiedy zwolniłam?


