Samotność w związku — kiedy jesteś blisko, a czujesz się sama

|Barbara Jaworska-Kostrzewska
Kobieta i mężczyzna siedzący blisko siebie przy świecy, rozdzieleni delikatną zasłoną światła — samotność w związku

Jest taki rodzaj samotności, który boli najbardziej — bo przychodzi wtedy, gdy nie jesteś sama. Leżysz obok kogoś, z kim dzielisz dom, łóżko, codzienność, a mimo to czujesz w środku dziwny chłód. Jakby między wami była cienka szyba: widzicie się, słyszycie, a jednak nie do końca się dotykacie.

Jeśli to znasz, chcę Ci od razu powiedzieć jedno: to nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak. I nie znaczy automatycznie, że to zły związek. Samotność we dwoje to bardzo ludzkie, częstsze, niż myślisz — i da się przy niej zatrzymać z czułością, zamiast od razu szukać winnych.

Czym jest samotność we dwoje

Samotność w związku to nie brak drugiej osoby. To brak poczucia, że jesteś naprawdę widziana. Że ktoś sięga pod to, co mówisz, do tego, co czujesz. Można mieć obok siebie człowieka i tęsknić za nim, choć leży na wyciągnięcie ręki.

Może rozpoznasz w tym siebie — bo wiele z nas to zna. Rozmawiamy o sprawach — dzieci, rachunki, plany — ale rzadko o tym, co naprawdę dzieje się w sercu. Dajemy dużo, ogarniamy, dbamy, a gdzieś w środku czekamy, aż ktoś zapyta „a jak Ty się masz?" i naprawdę poczeka na odpowiedź. Czasem łatwiej nam być silnymi i zajętymi niż przyznać, jak bardzo chciałybyśmy po prostu zostać przytulone.

To nie jest słabość. To delikatne miejsce, które długo było przykryte codziennym ruchem.

Skąd się bierze ta samotność

Bywa, że samotności w bliskości uczymy się dużo wcześniej, niż poznajemy naszych partnerów. Jeszcze w dzieciństwie.

Jeśli w domu, w którym dorastałaś, nie było zwyczaju mówienia o uczuciach — jeśli pytano Cię, czy odrobiłaś lekcje, ale nie pytano, co czujesz — mała dziewczynka uczy się, że ze swoim wnętrzem zostaje się samej. Jeśli widziała mamę, która wszystko dźwigała sama i nigdy nie prosiła o pomoc, uczy się, że tak właśnie wygląda miłość: dawać, nie oczekiwać, radzić sobie.

I niesiemy to dalej. Często nie z wyboru, a z lojalności do rodu — z czułej wierności wobec kobiet, które były przed nami i inaczej nie potrafiły. To nie jest zarzut. To zrozumienie. Bo jeśli kiedyś nauczyłyśmy się nie prosić, to i w dorosłym związku trudno powiedzieć: „tęsknię za Tobą", „chcę być bliżej", „potrzebuję czułości". A bez tych słów druga osoba często po prostu nie wie. Stoi obok zamkniętych drzwi i nie wie, że można zapukać.

Czasem dokłada się do tego drugie: jeśli kiedyś bliskość zawiodła, nauczyłaś się chronić — trzymać dystans, żeby nie zostać znów zranioną. I tak, paradoksalnie, to my czasem zamykamy drzwi, za którymi najbardziej tęsknimy.

Czego naprawdę szuka ta samotność

Pod samotnością w związku prawie zawsze leży tęsknota — nie za kimś nowym, ale za byciem widzianą taką, jaka jesteś. Za miejscem, w którym można odłożyć ciężar. Za kimś, przy kim można być miękką i powiedzieć „boję się" — i zostać w tym trzymaną.

Warto to zobaczyć, bo to zmienia kierunek. Samotność we dwoje nie zawsze woła „odejdź". Częściej woła „zbliż się — najpierw do siebie, a potem do mnie". Bo trudno wpuścić kogoś do środka, jeśli sama dawno tam nie zaglądałaś.

Małe kroki ku bliskości

Bliskość rzadko wraca jednym wielkim postanowieniem. Wraca z drobiazgów — tak jak drzewo nie pije od razu całej rzeki, tylko codziennie po trochu, korzeniami. Oto kilka delikatnych zaproszeń. Nie musisz robić wszystkich — wybierz to, co odpowie czemuś w Tobie.

  • Nazwij to, co czujesz — najpierw przed sobą. Zanim powiesz partnerowi, powiedz cicho sobie: „czuję się samotna, nawet będąc blisko". Już samo nazwanie zdejmuje część ciężaru.
  • Spróbuj jednego prawdziwego zdania. Zamiast czekać, aż ktoś się domyśli, powiedz coś z serca: „tęsknię za tym, żebyśmy byli bliżej". To nie zarzut — to zaproszenie.
  • Poproś o drobiazg. Nie o wielką zmianę — o pięć minut rozmowy bez telefonu, o przytulenie wieczorem. Proszenie, jeśli w Twoim rodzie kobiety nie prosiły, samo w sobie bywa pierwszym aktem czułości wobec siebie.
  • Wróć najpierw do siebie. Czasem to nie partner jest daleko — to my zgubiłyśmy kontakt z własnym wnętrzem. Pięć minut z herbatą, dłoń na sercu, jedno ciepłe słowo do siebie. Z miejsca, w którym jesteś blisko siebie, łatwiej wpuścić drugiego.

Nie musisz sama

Czasem ta cienka szyba między wami narosła przez lata i trudno ją rozpuścić w pojedynkę. To nie jest słabość — to po prostu głębokie wzorce, które łatwiej zobaczyć, gdy ktoś życzliwy potowarzyszy nam z boku. Może to bliska przyjaciółka, której ufasz. Może to ktoś, kto zawodowo towarzyszy w takiej pracy nad sobą.

Jeśli czujesz, że temat samotności prowadzi Cię głębiej — do tego, co nosisz po swoim rodzie, do najmłodszej części siebie — być może odezwie się w Tobie Twoje wewnętrzne dziecko, ta, która najwcześniej nauczyła się zostawać sama. A droga do bliskości z innymi prawie zawsze zaczyna się od bliskości z sobą.

Jeśli chcesz iść tą drogą w swoim tempie, najbliżej tego tematu jest moja książka „Wewnętrzne Dziecko" — czuła podróż do tej części siebie, która najwcześniej nauczyła się zostawać sama. A jeśli przeczuwasz, że ta samotność ma korzenie w rodzie, „Co Nosisz Po Mamie i Babci" pomoże Ci łagodnie się temu przyjrzeć. Znajdziesz w nich — i w prywatnej sesji rozwojowej — delikatne praktyki i czułe towarzyszenie, takie, które prowadzą od środka, bez pośpiechu.

Samotność w związku nie musi być wyrokiem. Bywa progiem — momentem, w którym wracasz najpierw do siebie, a potem, krok po kroku, do bliskości, której tak naprawdę pragniesz.

Wewnątrz na zewnątrz.

Inne artykuły

Ustawienia systemowe online — czym są i co wydarzy się na warsztacie 28 czerwca

Ustawienia systemowe online — czym są i co wydarzy się na warsztacie 28 czerwca

Wewnętrzne dziecko — jak rozpoznać i objąć czułością tę najmłodszą część siebie

Wewnętrzne dziecko — jak rozpoznać i objąć czułością tę najmłodszą część siebie

Jak pokochać siebie — łagodna droga do bliskości z sobą

Jak pokochać siebie — łagodna droga do bliskości z sobą

Weź swój czas dla siebie

Chcesz pójść głębiej?

Odkryj zeszyty ćwiczeń i materiały, które pomogą Ci w pracy z sobą – krok po kroku, we własnym tempie.

Zobacz sklep