Spotkanie na Polanie — Głębia Serca, bajka 6 z 12

|Barbara Jaworska-Kostrzewska
Spotkanie na Polanie — Głąbia Serca, bajka 6 z 12

💙 Głąbia Serca – 12 rozwojowych bajek

Bajka 6 z 12 — dla dzieci (5–10 lat) i rodziców. Do wspólnego czytania. Do rozmowy. O tym, że każda emocja jest ważna — i każda mówi coś prawdziwego.


Bajka o emocjach — i o tym, że żadnej z nich nie warto odpędzać.


🌿 Zuzia i dzień, który był zbyt duży

Zuzia miała siedem lat i pewnego dnia poczuła wszystko naraz.

Rano — radość, bo mama zrobiła naleśniki i za oknem świeciło słońce. W południe — smutek, bo jej najlepsza koleżanka Hania nie chciała się z nią bawić i powiedziała, że ma już inną przyjaciółkę. Po obiedzie — gniew, bo brat zabrał jej kredki bez pytania i połamał ulubioną czerwoną. A wieczorem — strach, bo w kącie sypialni coś zaszeleściło i Zuzia nie umiała zasnąć.

Leżała w łóżku i myślała: dlaczego tak dużo naraz? Dlaczego jedno uczucie nie może być i już?

I zasnęła.


🌼 Polana w środku nocy

We śnie Zuzia znalazła się na polanie. Była okrągła i ciepła, otoczona lasem. Trawa była wysoka i miękka, a niebo nad nią pełne gwiazd.

Na tej polanie siedziały cztery postaci.

Pierwsza — mała, złota, kręcąca się w kółko — to była Radość. Miała na sobie sukienkę w kolor słońca i śmiała się do siebie nawet wtedy, gdy nikt na nią nie patrzył.

Druga — cicha, niebieskawa, siedząca z kolanami przy piersi — to był Smutek. Patrzył w trawę i milczał, jednak gdy Zuzia na niego spojrzała, podniósł głowę i kiwnął jej spokojnie.

Trzecia — czerwona, chodząca tam i z powrotem, machająca rękami — to był Gniew. Sapał i mruczał, jednak kiedy Zuzia do niego podeszła, zatrzymał się i popatrzył na nią wielkimi oczami.

Czwarta — szara, skulona za drzewem, wyglądająca zza pnia — to był Strach. Ledwo go było widać, ale był.

– Kim jesteście? – zapytała Zuzia.

– Twoimi – odpowiedziały razem.


🌿 Każda ma coś do powiedzenia

Zuzia usiadła na środku polany, a cztery postaci usiadły wokół niej.

Radość pierwsza się odezwała:

– Byłam przy naleśnikach. I przy słońcu. I gdy mama się śmiała przy kolacji. Ja mówię ci: jest dobrze. Teraz, w tej chwili, jest dobrze.

Smutek odezwał się ciszej:

– Byłem przy Hani. Bo zależało ci na niej. Kiedy coś boli — to znaczy, że to było dla ciebie ważne. Ja mówię ci: masz serce, które kocha.

Gniew wstał i powiedział głośno, jednak nie krzycząc:

– Byłem przy kredkach. Bo to była twoja rzecz i ktoś ją zabrał bez pytania. Ja mówię ci: masz granice. I masz prawo je chronić.

Strach podszedł z tyłu, bardzo powoli, i powiedział szeptem:

– Byłem przy szeleszcie. Bo nie widziałaś, co to było. Ja mówię ci: uważaj. Słuchaj. Sprawdź, czy jesteś bezpieczna.

Zuzia patrzyła na nich kolejno.

– Wszystkie jesteście potrzebne? – zapytała.

– Tak – odpowiedziały razem. – Każda mówi ci coś innego. Każda próbuje ci pomóc.


🌼 Gdy emocja jest za głośna

– Ale co, jak jest ich za dużo naraz? – zapytała Zuzia. – Jak dzisiaj. Nie wiedziałam, co z tym zrobić.

Radość uśmiechnęła się.

– Wtedy możesz do nas po prostu przyjść. Na tę polanę. Zamknąć oczy i powiedzieć: słyszę cię. Jestem tu.

Smutek kiwnął głową.

– Nie musisz nas odpędzać. Nie chcemy zostać na zawsze. Chcemy tylko, żebyś nas zauważyła.

Gniew usiadł i złożył ręce spokojnie.

– Gdy się czujesz za głośna — odetchnij. Poczuj, co ci chcę powiedzieć. A potem wypowiedz to słowami — słowa są bowiem lepsze niż krzyk.

Strach wyszedł zza drzewa i stanął obok Zuzii.

– A kiedy się boisz — sprawdź, czy niebezpieczeństwo jest prawdziwe. Czasem jest. Jednak czasem to tylko szelest liści. I wówczas możesz powiedzieć do mnie: dziękuję, już sprawdziłam.

Zuzia patrzyła na nich wszystkich i czuła coś dziwnego — że nie jest sama. Że od zawsze miała przy sobie tę czwórkę. I że to jest w porządku.


🌿 Rano

Zuzia obudziła się, gdy słońce wpadło przez firankę. W kącie sypialni nic nie szelestało — pewnie był to liść, który wpadł przez uchylone okno.

Poszła na śniadanie. Brat siedział przy stole z kredkami — a czerwona była naprawiona taśmą.

– Przepraszam – powiedział, zanim zdążyła coś powiedzieć.

Zuzia usiadła naprzeciwko niego i poczuła coś ciepłego w środku.

Radość — jak zawsze — była pierwsza.


💬 Chwila rozmowy z dzieckiem

Możecie porozmawiać razem, kiedy bajka się skończy.

Zapytaj dziecko, jaką emocję czuło dzisiaj — albo w ostatnich dniach. Może była to radość, może smutek, może coś trudniejszego do nazwania. Niech samo powie — bez oceniania, bez pośpiechu.

Warto powiedzieć, że każda emocja jest jak posłaniec — przychodzi z wiadomością. Radość mówi: jest dobrze. Smutek mówi: coś ważnego cię dotknęło. Gniew mówi: przekroczono twoją granicę. Strach mówi: uważaj. żadnej z nich nie trzeba się wstydzić ani odpędzać.

Jeśli dziecko chce, możecie razem pobawić się w „emocje-posłańców” — każde wymyśla, co konkretna emocja chciała powiedzieć w danej chwili. To może być zabawa. Albo coś bardzo ważnego. Albo jedno i drugie naraz.


📚 Cała seria – Głąbia Serca


Wewnątrz na Zewnątrz


Treści na tym blogu wynikają z mojego własnego doświadczenia życia i spotkania z drugim człowiekiem. Mają charakter wyłącznie inspiracyjny — nie zastępują terapii, diagnozy ani konsultacji ze specjalistą zdrowia psychicznego lub lekarzem.

© wszelkie prawa zastrzeżone. Cytowanie tylko z podaniem autorki i źródła.

Inne artykuły

„Bajka o Iskierce, Strumyku i Magicznym Prawie Przyciągania”

„Bajka o Iskierce, Strumyku i Magicznym Prawie Przyciągania”

Bajka o Piotrku i własnym świetle — Światło w Środku, bajka 12 z 12

Bajka o Piotrku i własnym świetle — Światło w Środku, bajka 12 z 12

Bajka o Zosi i słowie, które leczy — Światło w Środku, bajka 11 z 12

Bajka o Zosi i słowie, które leczy — Światło w Środku, bajka 11 z 12

Weź swój czas dla siebie

Chcesz pójść głębiej?

Odkryj zeszyty ćwiczeń i materiały, które pomogą Ci w pracy z sobą – krok po kroku, we własnym tempie.

Zobacz sklep