Tęsknota bez imienia

|Barbara Jaworska-Kostrzewska
Tęsknota bez imienia

Nie było dotyku,
tylko cisza między krokami.
Nie było słów,
tylko echo piosenek,
które ktoś puszczał z nadzieją, że wystarczą.

W dzieciństwie nauczyłam się czekać –
na spojrzenie, na gest,
na to, że może dziś…
ktoś mnie zauważy.

Ojciec czekał.
Matka milczała.
Każde z nich niosło swój głód.
Nie spotkali się.
I ja też nie umiałam.

Tęsknię za czymś,
czego nigdy nie znałam.
Za ramieniem,
które nie istniało,
za słowem „kocham”,
które miało przyjść… i nie przyszło.

Noszę w sobie dziewczynkę,
która wciąż chce zasłużyć,
być cicha, dobra, wystarczająca.
Ale dzisiaj mówię jej:
„Już nie musisz.”

Nie szukam już kogoś,
kto pokocha mnie tak,
jak tamci nie umieli.
Dziś uczę się kochać siebie
nie za coś.
Nie mimo.
Po prostu.

I może to wystarczy.
By zamknąć starą ranę.
By nie czekać wiecznie na wodę
z pustego dzbana.

Może teraz,
gdy obejmuję siebie
z tą samą czułością,
której kiedyś mi brakowało,
wszystko znajduje miejsce.

Cisza staje się pokojem,
a samotność – przestrzenią,
w której wreszcie mogę usłyszeć
własne serce.

Nie chcę już więcej być tą,
która stoi w drzwiach i pyta wzrokiem.
Dziś zamykam te drzwi.
I otwieram inne –
w sobie.

Tam nie trzeba zasługiwać.
Nie trzeba być idealna.
Wystarczy być.
I to jest mój powrót.
Nie do nich.
Do siebie.

Kliknij w ten link, masz dostęp do mojego bloga-

Wewnątrz na Zewnątrz

Inne artykuły

Otulić w sobie to, co małe — o cichych cząstkach i wewnętrznym dziecku

Otulić w sobie to, co małe — o cichych cząstkach i wewnętrznym dziecku

Odpoczynek, na który nie musiałam zasłużyć

Odpoczynek, na który nie musiałam zasłużyć

Jak mówię do siebie, kiedy nikt nie słyszy

Jak mówię do siebie, kiedy nikt nie słyszy

Weź swój czas dla siebie

Chcesz pójść głębiej?

Odkryj zeszyty ćwiczeń i materiały, które pomogą Ci w pracy z sobą – krok po kroku, we własnym tempie.

Zobacz sklep