W rytmie serca. Prawdziwe historie — Odcinek 9: Przekształcenie przekonania — praca nad postrzeganiem mężczyzn

|Barbara Jaworska-Kostrzewska
W rytmie serca. Prawdziwe historie — Odcinek 9: Przekształcenie przekonania — praca nad postrzeganiem mężczyzn

Nosiła w sobie przekonanie, które przejęła od innych. I pewnego dnia postanowiła je zbadać.

✨ W rytmie serca. Prawdziwe Historie — Odcinek 9 z cyklu


Przyszła z przekonaniem, które brzmiało jak fakt.

Nie jak opinia.
Nie jak coś, co można zmienić.

Jak fakt.


Przekonanie, które rządziło relacjami

Powiedziała to spokojnie.
Niemal beznamiętnie.

– Mężczyźni są słabi. Nie można na nich liczyć. Zawsze zawodzą.

Nie z goryczą.
Z taką suchą pewnością, jakby mówiła o czymś sprawdzonym wielokrotnie.

I w pewnym sensie — tak jej się wydawało.
Bo każdy mężczyzna, którego wybierała, to potwierdzał.


Skąd się wzięło to przekonanie

Kiedy zaczęłyśmy szukać głębiej, wyszło coś ważnego.

To nie był jej pogląd.
To był pogląd domu.

– W naszym domu kobiety mówiły: mężczyźni są słabi. Nie można na nich liczyć. Zawsze zawodzą.

Babcia mówiła.
Mama mówiła.
I ona — wchłonęła to jak powietrze.

Nie pytając, czy to prawda.
Bo dziecko nie pyta. Dziecko przyjmuje.

– Ja to wzięłam jako pewnik. I zaczęłam szukać dowodów, że to prawda.


Wzorzec, który się powtarzał

Potem byli mężczyźni.

Pierwszy. Drugi. Kolejny.

– Byli podobni. Unikali konfliktów. Znikali, gdy było trudno.

Nie widziała, że to ona ich wybierała.
Że nieświadomie szukała kogoś, kto potwierdzi to, w co już wierzyła.

– Dopiero tutaj zobaczyłam, że porównywałam każdego nowego mężczyznę do tych z przeszłości. I nigdy nie dawałam im szansy być kimś innym.


Próba nowego spojrzenia

Zaproponowałam coś prostego.

Żeby następnym razem — zamiast szukać potwierdzenia — spróbowała zobaczyć człowieka.

Nie wzorzec. Nie dowód. Człowieka.

– To brzmi prosto. Ale okazało się bardzo trudne.

Bo przekonania głęboko zakorzenione nie znikają od jednej rozmowy.
Wracają. Podpowiadają. Ostrzegają.

Jednak coś się zaczęło zmieniać.

– Zaczęłam zauważać, kiedy wchodzę w ten stary schemat. I to już coś zmienia.


Na końcu było jedno zdanie

Nie gotowe rozwiązanie.
Nie nowy mężczyzna.

Jedno zdanie, które otworzyło drzwi.

– Może mężczyźni nie są słabi. Może ja wybierałam tych, którzy potwierdzali to, czego się bałam.

Powiedziała to cicho.
I została z tym przez chwilę.

Jakby pierwszy raz zobaczyła siebie — nie jako ofiarę wzorca.
Lecz jako kogoś, kto może ten wzorzec zmienić.


Ta historia jest częścią cyklu: „W rytmie serca. Prawdziwe historie”

To prawdziwe doświadczenia, opowiedziane z perspektywy czucia, pamięci i drogi wewnętrznej. Każdy odcinek jest zapisem tego, co zostało przeżyte, zauważone i nazwane.


📖 Pozostałe odcinki cyklu „W rytmie serca”:


Wewnątrz na Zewnątrz


Ten tekst ma charakter inspiracyjny i refleksyjny. Nie stanowi formy terapii, diagnozy ani nie zastępuje konsultacji z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku trudności emocjonalnych lub zdrowotnych warto skorzystać z profesjonalnego wsparcia.

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Tekst jest częścią tworzonego cyklu i przyszłej publikacji. Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie ani wykorzystywanie całości lub fragmentów bez wyraźnej zgody autorki.

Inne artykuły

Praca z wewnętrznym dzieckiem — łagodne ćwiczenia na początek

Praca z wewnętrznym dzieckiem — łagodne ćwiczenia na początek

Samotność w związku — kiedy jesteś blisko, a czujesz się sama

Samotność w związku — kiedy jesteś blisko, a czujesz się sama

Ustawienia systemowe online — czym są i co wydarzy się na warsztacie 28 czerwca

Ustawienia systemowe online — czym są i co wydarzy się na warsztacie 28 czerwca

Weź swój czas dla siebie

Chcesz pójść głębiej?

Odkryj zeszyty ćwiczeń i materiały, które pomogą Ci w pracy z sobą – krok po kroku, we własnym tempie.

Zobacz sklep