Bajka o Antku i starym dębie — Głębia Serca, bajka 3 z 12

|Barbara Jaworska-Kostrzewska
Bajka o Antku i starym dębie — Głąbia Serca, bajka 3 z 12

💙 Głąbia Serca – 12 rozwojowych bajek

Bajka 3 z 12 — dla dzieci (5–10 lat) i rodziców. Do wspólnego czytania. Do rozmowy. Do odkrywania tego, co mieszka w głębi serca.


Bajka o wewnętrznym dziecku — i o tym, że w każdym z nas żyje małe serce, które potrzebuje miłości.


🌿 Antek i jego cień

Antek miał siedem lat i bardzo poważną minę.

Do szkoły chodził z poważną miną, śniadanie jadł w milczeniu. Nawet gdy bawił się klockami, budował je w ciszy, z czołem zmarszczonym, jakby to była bardzo ważna praca.

Mama czasem pytała:

– Antku, co słychać?

– Nic – odpowiadał Antek.

A tata mówił:

– Uśmiechnij się trochę, człowieku.

Jednak Antek nie wiedział, jak to zrobić. Gdzieś w środku miał wrażenie, że coś leży ciężko, jak kamień. Nie wiedział, co to jest ani skąd przyszło.


🌼 Stare drzewo przy strumieniu

Pewnej niedzieli Antek poszedł sam na spacer do lasu za domem.

Las był chłodny i wilgotny, pachniał ziemią i starym drewnem. Przy strumieniu rósł bardzo stary dąb — tak stary, że jego korzenie wychodziły z ziemi jak wielkie zmęczone dłonie.

Antek usiadł przy dębie, oparł się o korę i zamknął oczy.

Wtedy usłyszał głos. Cichy, niski, jakby sam las mówił.

– Siedzisz tu smutny, chłopczyku.

Antek otworzył oczy. Drzewa się nie ruszały. Jednak głos był wyraźny.

– To ty? – szepnął do dębu.

– Tak – odpowiedział dąb spokojnie. – Siedzę tu od stu lat. Niejednego dziecka wysłuchałem.

Antek zastanowił się przez chwilę, po czym powiedział:

– Mam w środku kamień.

– Wiem – odrzekł dąb. – Opowiedz mi o nim.


🌿 Kamień w środku

Antek milczał długo. W końcu powiedział:

– Nie wiem, skąd jest. Był zawsze. Inni się śmieją, a ja patrzę i nie wiem, jak dołączyć. Mama się martwi, więc chciałbym jej pomóc, ale nie wiem jak. Dlatego gdy tata jest zmęczony, chodzę ciszej, żeby nie przeszkadzać.

Dąb milczał przez chwilę.

– A co czuje ten kamień? – zapytał w końcu.

Antek zmrużył oczy.

– Chyba chce, żeby ktoś go zauważył – powiedział cicho. – I żeby się nie bał.

– A ty się boisz?

– Tak – szepnął Antek. – Bo jak będę za głośny, to coś się stanie. Jak powiem, co czuję, to będzie gorzej.

Dąb kiwnął gałęziami. Liście zaszumiały cicho.

– Wiesz – powiedział – jest w tobie takie małe dziecko. Nie siedmioletni Antek. Jeszcze mniejszy — może czteroletni, może trzyletni. Który bardzo dawno temu nauczył się, że lepiej być cicho.

Antek poczuł coś dziwnego — jakby ktoś powiedział o nim coś prawdziwego po raz pierwszy.

– I co z nim zrobić? – zapytał.

– Posłuchać go – powiedział dąb. – Zapytać, czego chce. I powiedzieć mu, że wszystko jest dobrze.


🌼 Rozmowa z małym Antkiem

Antek zamknął oczy. Wyobraził sobie małego chłopca, mniejszego od siebie, z tym samym zmarszczonym czołem. Siedział gdzieś w kącie, z kolanami przy piersi.

– Hej – powiedział Antek w myślach. – To ty?

Mały chłopiec spojrzał na niego nieufnie.

– Nie musisz się bać – powiedział Antek. – Jestem stąd. Znam cię.

Mały chłopiec trochę się rozluźnił.

– Czego chcesz? – zapytał.

– Chcę, żeby ktoś mnie usłyszał – odrzekł mały Antek. – Chcę, żeby mnie zapytał, jak mi jest. I żeby nie uciekł, gdy mu powiem.

Siedmioletni Antek poczuł, jak kamień trochę maleje.

– Dobrze – powiedział. – To pytam. Jak ci jest?

Mały Antek zaczął mówić. Długo, dużo, o wszystkim, co go bolało i czego się bał. A siedmioletni Antek słuchał — uważnie, bez przerywania.


🌿 Droga do domu

Gdy Antek otworzył oczy, słońce stało trochę niżej. Dąb stał spokojnie, jak zawsze.

Antek wstał, otrzepał spodnie i powiedział:

– Dziękuję.

– Wróć, kiedy chcesz – odpowiedział dąb.

Do domu szedł inaczej niż przyszedł. Nie szybciej ani wolniej — jednak lżej.

Kamień był jeszcze w środku, choć trochę mniejszy. Jakby miał wokół siebie trochę więcej powietrza.

W kuchni mama stała przy oknie.

– Co słychać, Antku? – zapytała.

Antek zatrzymał się.

– Byłem w lesie – powiedział. – I rozmawiałem z dębem.

Mama się odwróciła i patrzyła na niego przez chwilę.

– I co powiedział? – zapytała poważnie.

– że mam w środku małe dziecko – odrzekł Antek. – I że trzeba go słuchać.

Mama przykucnęła przy nim.

– Ja też mam – powiedziała cicho. – Każdy ma.

Po raz od bardzo dawna Antek poczuł, że ktoś go naprawdę rozumie.


💬 Chwila rozmowy z dzieckiem

Możecie porozmawiać razem, kiedy bajka się skończy.

Zapytaj dziecko, czy zdarza mu się czuć coś ciężkiego w środku — coś, czego trudno nazwać. Niech samo powie, jak chce, bo nie musisz od razu naprawiać ani tłumaczyć.

Warto powiedzieć, że w każdym z nas mieszka takie małe dziecko — ono nosi stare uczucia, stare strachy, stare pytania bez odpowiedzi. Jednak najważniejszą rzeczą, którą możemy dla niego zrobić, jest posłuchać go i zapytać: czego chcesz? Jak ci jest?

Jeśli dziecko chce, możecie razem zamknąć oczy na chwilę i wyobrazić sobie to małe dziecko w środku. Jak wygląda? Gdzie siedzi? Czego potrzebuje? Nie ma złych odpowiedzi — liczy się samo słuchanie.


📚 Cała seria – Głąbia Serca


Wewnątrz na Zewnątrz


Treści na tym blogu wynikają z mojego własnego doświadczenia życia i spotkania z drugim człowiekiem. Mają charakter wyłącznie inspiracyjny — nie zastępują terapii, diagnozy ani konsultacji ze specjalistą zdrowia psychicznego lub lekarzem.

© wszelkie prawa zastrzeżone. Cytowanie tylko z podaniem autorki i źródŁa.

Inne artykuły

„Bajka o Iskierce, Strumyku i Magicznym Prawie Przyciągania”

„Bajka o Iskierce, Strumyku i Magicznym Prawie Przyciągania”

Bajka o Piotrku i własnym świetle — Światło w Środku, bajka 12 z 12

Bajka o Piotrku i własnym świetle — Światło w Środku, bajka 12 z 12

Bajka o Zosi i słowie, które leczy — Światło w Środku, bajka 11 z 12

Bajka o Zosi i słowie, które leczy — Światło w Środku, bajka 11 z 12

Weź swój czas dla siebie

Chcesz pójść głębiej?

Odkryj zeszyty ćwiczeń i materiały, które pomogą Ci w pracy z sobą – krok po kroku, we własnym tempie.

Zobacz sklep